11 lutego 2012

Łowca okazji :)

Chyba każdej kobiecie na świecie zły humor poprawiają zakupy. Ba! Niech, że jeszcze na okazje trafi, to już w ogóle zakupowy szał przechodzi w tryb shopping.
Znajome, prawda?
Przyznam się szczerze, że zawsze sama mam z tym problem, wydaję za dużo kiedy wpadnę w wir zakupów, ale nauczyłam się jednego, żeby nie wydać za dużo.
Co miesiąc kiedy wiem już ile dostanę wypłaty robię sobie taki bilans wydatków i zawsze przeznaczam jakąś kwotę na zakupy, ponieważ miesiąc bez zakupów jest miesiącem straconym. A na zakupy idę z planem kupna PARU cudownych rzeczy, które sobie wcześniej wypatrzyłam, dodatkowo oczywiście dokupując jakieś małe drobiazgi, które uszczęśliwią mnie jeszcze bardziej.
Na zakupy oczywiście biorę 3/4 pieniędzy, które przeznaczyłam na dany miesiąc, ponieważ nigdy nie wiesz kiedy zobaczysz coś must have i wiesz, że nie ma przeproś, musisz to kupić :)

A oto kilka cudownych okazji, które kupiłam niedawno w całkiem atrakcyjnych cenach:

Możecie mi nie wierzyć, ale za buty dałam 25zł (Bakalarska Warszawa)
Mają małe wady, ale można przymknąć oko na nie, a urwany "język" przyszyję :)

Te kolczyki kupiłam w złości, na poprawę humoru, choć nie powiem, upatrzyłam je już wczesniej, 
taka miłość od piewszego wejrzenia!
Rossman 9,90

C.

2 komentarze: