19 sierpnia 2013

Excuse my rude but it's my party!

Chwilo trwaj wiecznie. Te słowa powtarzałam prawie każdego ranka, będąc na urlopie. Całkowite oderwanie od rzeczywistości na prawdę pomaga, nawet jeśli na chwilę, to jest to człowiekowi potrzebne.
Te dwa tygodnie wyczekanego urlopu upłynęły szybko, jednak w pamięci pozostaną na długo. Miło spędzony czas. Nawet jeśli nie byłam na ŻADNEJ imprezie w Przemyślu - a kilka ich jest - to nie żałuje. Stwierdziłam, że dzięki temu, iż nie zobaczyłam wszystkiego, nie będę nudziła się następnym razem będąc tam - choć na nudę narzekać nie mogę. A samo miasto nocą ma ono niesamowity urok.
Niestety wiele zdjęć nie mam, ale trzeba sobie jakoś radzić, prawda? Więc cieszę się, że jest chociaż kilka.

Przyznać muszę, że nawet weekendowe wypadu gdziekolwiek za miasto z paczką znajomych bardzo odprężają. Zatem korzystajmy z pogody, póki jeszcze nas rozpieszcza, bo lato nie trwa wiecznie, a za progiem już stoi jesień i przymierza się do zapukania w drzwi.
Ale nie o jesieni dzisiejsza rozprawa a o lecie, które nadal trwa i daje wiele możliwości. Zatem zerknijmy ;)








Trampki Deichmann
Spódnica NN
Top New Look
Kurtka SH



A Wasze wakacje jak mijają?


Cosy

5 komentarzy:

  1. Wyglądasz trochę jak jakaś arabska księżniczka w miejskim wydaniu ;) Fajny blog, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dziękuję, ale przyznam się, że na to nie wpadłam :))

      Usuń
  2. looking nice with the crop top!
    wanna follow each other? let me know

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna spódnica ;) Pozdrawiam, Invictus

    OdpowiedzUsuń