12 sierpnia 2014

Wiem, a jednak nie wiem.

Muszę przyznać, że zrobiłam się strasznym leniem. Ostatnio zwracam uwagę tylko na to, co jest konieczne. Czyli skupiłam się na pracy, czyli robię bo muszę, a wszystko inne rzuciłam w kąt. Nie jest to dobry pomysł, zważywszy na to, że wiele spraw, rzeczy i ludzi wymaga mego skupienia, ale go nie dostaje. Postawiłam na minimalizm, a jedyną odskocznią od tego, są ubrania. Jedyne kolory jakie mnie otaczają, to kolory mojej garderoby. Zdjęłam nawet "różowe okulary", przez które patrzyłam na życie. A to już zły znak.
Miałam tyle pięknych planów na wakacje, a wszystko wzięło w łeb, ponieważ nie mogłam się zebrać do kupy i odkleić z czoła naklejkę z napisem "NIE WIEM". Jedna odpowiedź na wszystkie pytania, którą powtarzam w kółko, jak zacięta płyta. Zawsze byłam niezdecydowana, ale to co robię ostatnio (co najmniej przez trzy miesiące) to lekka przesada. Odstawiam zatem na bok moje "później" i zastępuje "teraz". A więc TERAZ, zakładam różowe okulary na nos i zaczynam sprzątać cały ten bałagan. 
Ostatnio obcięłam nawet włosy, a to już duży postęp ;)

pic: google